„Parzenie kawy «U Warszawianek»”, 1950
Numer inwentarzowy: CRC/DEP/082
Technika: kolaż w passe-partout, papier, flamaster, pastel, akryl
Galeria-Pracownia Tadeusza Kantora ul. Sienna 7/5

Pod koniec lat 40. nastąpiły wyraźne zmiany w twórczości Tadeusza Kantora. Napisał:
„Rok 1947.
Rok przełomowy.
Decyzje stają się radykalne.
Zniknął wizerunek człowieka, uznany dotychczas za jedynie
wiarygodny.
Zaczęły stopniowo pojawiać się jakieś biologiczne formy
życia – najniższego gatunku, niemal animalistyczne, z resztkami
śladów «rodzaju ludzkiego», a może z jego zapowiedzią”[1].
W swoim tekście pisał dalej, że to czas wojny, który ujawnił do jakiego okrucieństwa jest zdolny człowiek, sprawił, że całkowicie stracił zaufanie do przedstawiania wizerunku ludzkiego. I choć wcześniej jego malarstwo również nosiło znamiona awangardy – tworzył w stylu określanym przez siebie mianem „realizmu spotęgowanego”, w którym widoczne są wyraźne wpływy kubizmu – to od tego roku postać ludzka jeszcze dalej odchodzi od mimetyzmu.
Jest to okres nazywany w twórczości Kantora malarstwem metaforycznym. Jego rozwój wiąże się z wyjazdem artysty do Paryża w 1947 r. w ramach otrzymanego stypendium. Spędził tam około pół roku, od stycznia do lipca, zwiedzając galerie i muzea, odkrywając najnowsze trendy w sztuce.
Od tego momentu człowiek u Kantora zostaje przefiltrowany przez traumatyczne doświadczenia wojenne. Albo całkowicie znika, ustępując miejsca abstrakcji, albo przyjmuje kształty bardzo mocno zdegenerowane, przywodzące na myśl struktury kostne obciągnięte tkankami, pogięte, pokiereszowane parasole lub zdrętwiałe, zastygłe w agonii formy pozbawione życia. Roztaczają atmosferę strachu, bólu i lęku – uczuć, które przez lata odcisnęły piętno na ludziach, którzy przeżyli II wojnę światową.
„Parzenie kawy «U Warszawianek»” jest pracą, która wpisuje się właśnie w ten etap twórczości Kantora, poprzedzając okres informelu, czyli całkowitego zerwania ze sztuką odzwierciedlającą rzeczywistość. Dwie surrealistyczne kobiece postaci ze stożkami w miejscu ust, a ustami na wysokości obojczyków, mają w sobie coś groteskowego – trudno powiedzieć, czy śmieszą swoją pokracznością, czy raczej przerażają rozwartymi paszczami, których języki wyłapują skapujące z góry krople. Rysunek swoim tytułem nawiązuje do kultowej, krakowskiej artystyczno-literackiej kawiarni „U Warszawianek” znajdującej się przy ulicy Sławkowskiej 23. Lokal został założony przez Halinę Buyko i Marię Grzybowską, które przyjechały do Krakowa po upadku powstania warszawskiego.
Anna Michałowska
Materiały cytowane i przywoływane:
[1] T. Kantor, „Metamorfozy. Teksty o latach 1938-1974”, K. Pleśniarowicz (wybór i oprac.), Ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora CRICOTEKA, Kraków 2000, s. 13.