„Interior Imaginacji” – problematyka konserwatorska

T. Kantor, „Szafa – Interior Imaginacji”, 1981. Zdjęcie: Joanna Gorzałczany

Numer inwentarzowy: CRC/VII/4/1-4

„Szafa – Interior Imaginacji” to obiekt przestrzenny, którego centralnym elementem jest męski manekin zawieszony wewnątrz otwartej, dwuskrzydłowej szafy, która pełni jednocześnie funkcję konstrukcji nośnej i tła dla postaci. Wykonana z drewna i sklejki, pomalowana warstwowo farbami akrylowymi w stonowanych, przygaszonych odcieniach, ma surową i ciężką formę zwieńczoną dekoracyjnym szczytem z profilowanych listew.

Wnętrze konstrukcji meblowej odsłania manekina zawieszonego na drewnianym wieszaku. Przedstawia on mężczyznę o brodatej twarzy i brązowych oczach. Lateksowa głowa pokryta warstwą malarską ma sinoróżowy odcień skóry. Postać ubrana jest w czarny strój składający się z lnianej marynarki zapinanej na plastikowe guziki oraz flanelowych spodni z gumką w pasie. Z nogawek luźno zwisają gołe, pokryte lateksem stopy. Na marynarkę, przy pomocy lnianych pasów-szelek, nałożony został również lateksowy, nagi męski tors z genitaliami, utrzymany w żółtej tonacji. Element ten wyraźnie kontrastuje z ciemnym strojem. Na głowie postać nosi czarny filcowy kapelusz z obszytym rondem i otokiem.

Szafa z manekinem ustawiona jest na drewnianym podeście złożonym z pięciu starych desek o zróżnicowanych wymiarach. Deski, pomalowane szaro-grafitową farbą akrylową, noszą wyraźne ślady zużycia: pęknięcia, ubytki, nierówne krawędzie oraz otwory po gwoździach i owadach. Liczne, zamierzone uszkodzenia podkreślają surowy charakter całego obiektu.

„Interior Imaginacji” jest instalacją autorstwa Tadeusza Kantora, egzemplifikującą ideę sceniczną spektaklu „W małym dworku” z 1961 roku, stworzoną przez artystę dwadzieścia lat później, w 1981 roku. Obiekt został wytypowany do ekspozycji w ramach nowej wystawy stałej Cricoteki zatytułowanej „Kantor. Terapia Widzeń”, otwartej w lipcu 2025 roku. Wymagał on jednak pilnej interwencji konserwatorskiej.

Głowa manekina posiada nie do końca rozpoznaną konstrukcję wewnętrzną; wiadomo jednak, że wypełnienie zawiera elementy z tworzyw sztucznych, natomiast skóra wykonana jest z lateksu pokrytego warstwami malarskimi na bazie spoiwa akrylowego. Prawdopodobnie to właśnie obecność tych powłok przyczyniła się do zachowania sprężystości materiału i spowolnienia procesów jego degradacji. Włosy, brwi, wąsy i broda wykonane są z naturalnego włosia, a oczy stanowią szklane protezy. Twarz postaci cechuje wysoki stopień realizmu.

Korpus oparty jest na metalowo-drewnianym stelażu, pustym w środku, obitym od zewnątrz tkaninami z miękkim wypełnieniem (prawdopodobnie watoliną). Do konstrukcji podwieszone są ręce, zamocowane na jutowych sznurkach. Ich dokładny materiał pozostaje nieznany; przypuszczalnie wykonano je z polichlorku winylu. Puste w środku elementy uległy z czasem częściowej deformacji (m. in. spłaszczeniu). Wewnątrz widoczne są podklejenia z fragmentów lateksu, natomiast z zewnątrz ręce pokryte są zaprawą i warstwą malarską. Ich powierzchnia nosi ślady uszkodzeń, takich jak liczne spękania i ubytki warstwy malarskiej.

Elementami wymagającymi najpilniejszej interwencji konserwatorskiej okazały się jednak nogi manekina. Na metalowych prętach, przymocowanych drucikami do stelaża korpusu, osadzone są styropianowe formy powleczone lateksem, stanowiące rzeźbę nóg do wysokości łydek. W tym przypadku wierzchnia warstwa lateksowa uległa daleko posuniętej degradacji: sczerniała, stwardniała, utraciła elastyczność, miejscami odspoiła się od podłoża, popękała i zaczęła odpadać płatami. Rok wcześniej, przy okazji wypożyczenia obiektu na wystawę w Muzeum Śląskim, na najbardziej wrażliwe fragmenty nałożono tymczasowe zabezpieczenia konserwatorskie z użyciem barwionej krepeliny i kleju rybiego, które teraz, przed rozpoczęciem właściwych prac, należało usunąć.

Podstawowym problemem był brak odpowiedniej adhezji pomiędzy metalową konstrukcją a styropianem. Stalowe pręty przemieszczały się wewnątrz nóg, deformując je i powodując spękania polistyrenu, a ich ostro zakończone końce przebiły od spodu wszystkie warstwy technologiczne na wylot, powodując znaczne ubytki w materii. Głównym celem działań konserwatorskich stało się więc ustabilizowanie nóg w pozycji ekspozycyjnej.

Postanowiono zastosować wypełnienie z silikonu formierskiego, między innymi bazując na doświadczeniach Anny Skokan, opisanych w jej pracy dyplomowej, dotyczącej konserwacji manekina ze zbiorów Cricoteki o zbliżonej konstrukcji technologicznej („Badania i konserwacja manekina «Rekruta» ze spektaklu «Wielopole, Wielopole» Tadeusza Kantora”). Konsultowano się także z Anną Kłosowską, specjalistką od tworzyw sztucznych w dziełach sztuki, która jako konserwator często współpracuje z Cricoteką.

Elementy podwieszono, szczelnie owinięto folią spożywczą, a następnie zalano puste przestrzenie silikonem aplikowanym strzykawką. Przed zastosowaniem materiału przeprowadzono testy kilku preparatów, wybierając silikon o wolnym czasie wiązania i stosunkowo rzadkiej konsystencji, zapewniający optymalną penetrację. Wypełnianie prowadzono etapami: najpierw od strony dołu stóp przy podwieszeniu „do góry nogami”, a następnie od góry po ustawieniu ich w docelowej pozycji ekspozycyjnej.

Po stabilizacji konstrukcji przystąpiono do dalszych prac o charakterze już niekiedy bardziej estetycznym. Lokalnie sklejano spękania styropianu. Zdegradowany lateks, który utracił elastyczność, adhezję i pierwotny żółtawy odcień, został częściowo usunięty, a tam, gdzie było to możliwe – podklejony i scalony w obrębie spękań. Wykonano uzupełnienia warstwy dyspersją lateksu, a następnie jego retusz przy użyciu farb na bazie spoiwa akrylowego, dążąc do możliwie wiernego odtworzenia pierwotnego koloru stóp przy zachowaniu spójności kolorystycznej z pozostałymi elementami „ciała” obecnymi w rzeźbie.

Lateksowy tors nałożony na marynarkę również wykazuje postępujące procesy degradacyjne: utratę elastyczności, zmianę barwy, miejscowo nawet spękania. W najbardziej zdegradowanych obszarach lateks lokalnie zabezpieczono, nakładając warstwy japońskiej bibuły i retuszując miejsca, gdzie sczerniał, co pozwoliło tymczasowo zachować wizualną spójność obiektu.

Przeprowadzone prace konserwatorskie umożliwiły bezpieczną prezentację obiektu na nowej wystawie stałej oraz zachowanie jego materialnej i znaczeniowej integralności. Obiekt wymaga jednak dalszych działań konserwatorskich – w szczególności dłonie manekina potrzebują przeprowadzenia pełnego postępowania, choć obecnie zniszczenia w ich obrębie pozostają względnie stabilne.

Z perspektywy konserwatora-opiekuna przygotowania do wystawy okazały się wyjątkowo wymagające, przede wszystkim ze względu na konieczność przeprowadzenia szybkich i bezpiecznych działań konserwatorskich przy wielu obiektach w krótkim czasie. „Interior Imaginacji” jednakże stanowił – i nadal stanowi – szczególne oraz niezwykle interesujące wyzwanie, wynikające z różnorodności zastosowanych materiałów i złożonej problematyki technologicznej. Jest przykładem sztuki nowoczesnej, która wymaga od konserwatorów niekonwencjonalnego podejścia, kreatywnego poszukiwania nowych rozwiązań oraz indywidualnego traktowania każdego elementu instalacji.

Joanna Gorzałczany

0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pustyPowrót do sklepu