Tadeusz Kantor, Bez tytułu, lata 40. XX w.
Obraz do spektaklu „Powrót Odysa” przedstawiający szkic postaci Femiosa
Numer inwentarzowy: CRC/VIII/0037
Wymiary: 49,1 x 35,7 cm (bez ramy)
Technika: olej na sklejce

W 2023 roku w Galerii-Pracowni Tadeusza Kantora przy ul. Siennej 7/5 zaprezentowano wystawę „Kochanej Marcie – Tadeusz. Cricotece – Marta”. Pomysł jej przygotowania zrodził się z chęci pokazania publiczności obiektów przekazanych Cricotece w testamencie przez Martę Stebnicką – aktorkę, przyjaciółkę i współpracowniczkę artysty. Wśród nich znalazł się niewielki, lecz niezwykle cenny obraz olejny z lat czterdziestych XX wieku — jedno z najstarszych dzieł malarskich Kantora w zbiorach instytucji. Przedstawia on szkic postaci Femiosa z „Powrotu Odysa” Stanisława Wyspiańskiego – spektaklu zrealizowanego przez Kantora w ramach Podziemnego Teatru Niezależnego w 1944 roku.
Przed włączeniem dzieła do ekspozycji konieczne było przeprowadzenie prac konserwatorskich. Zadanie to było tym trudniejsze, że czasu do otwarcia wystawy było niewiele, a instytucja nie dysponowała wówczas własną pracownią konserwatorską, która została utworzona na początku 2025 roku.
Kantor namalował portret z rozmachem i swobodą: szerokimi pociągnięciami pędzla, grubymi warstwami farby i wyraźnym duktem. Powstała w ten sposób charakterystyczna, impastowa struktura była wyjątkowo podatna na uszkodzenia i zabrudzenia. Te ostatnie pokrywały całą powierzchnię obrazu, znacząco zniekształcając jego kolorystykę poprzez zażółcenie i poszarzenie oryginalnych barw.
Podobrazie zbudowano z niefazowanych krosien oraz niezwykle cienkiej sklejki przybitej gwoździami od strony lica. Długofalowym skutkiem takiej konstrukcji była „praca” drewnianych elementów pod wpływem zmian temperatury i wilgotności oraz stopniowe wysuwanie się gwoździ. Ich główki, ukryte pod silnie fakturalną warstwą malarską, bezpośrednio przyczyniały się do jej lokalnego wykruszania. Warto zaznaczyć, że w obrazie brakuje jednej warstwy technologicznej – zaprawy – co osłabia adhezję warstw farb do sklejki i czyni całość szczególnie wrażliwą. Na największe zniszczenia narażone były obszary ubytków oraz brzegi dzieła.
Celem prac konserwatorskich było przede wszystkim zatrzymanie postępujących procesów niszczenia, jednak pod kątem wystawy równie ważne było oczyszczenie powierzchni oraz uzupełnienie ubytków tak, by w miarę możliwości przywrócić dziełu jego pierwotny wygląd.

Podobrazie zostało delikatnie naprostowane poprzez dobicie wysuwających się gwoździ. Lico obrazu ostrożnie oczyszczono z wykorzystaniem śliny syntetycznej. W samym zabiegu usuwania zabrudzeń należało zachować umiar, szczególnie, że w tym czasie Cricoteka nie dysponowała jeszcze mikroskopem. Taki sprzęt umożliwiałby precyzyjne określenie podczas wykonywania prób konserwatorskich, czy zastosowana do oczyszczania substancja nie narusza w jakimkolwiek stopniu oryginalnych warstw malarskich. Stosunkowo „młode” farby olejne mogą być wrażliwe nawet na działanie takiego rozpuszczalnika, jakim jest woda.
Osypujące się fragmenty skonsolidowano. Ubytki uzupełniono przy użyciu matowego medium-żelu akrylowego umożliwiającego odtworzenie impastowej faktury, a następnie wykończono retuszem. Postępowanie konserwatorskie musiało zostać przeprowadzone w krótkim czasie, jednak w sposób bezpieczny i w pełni odwracalny zgodnie z zasadami współczesnej konserwacji.
Po zakończeniu działań obraz odzyskał stabilność i stał się kolorystycznie czytelniejszy. Uzupełniła go nowa rama wykonana na zamówienie zapewniająca zarówno właściwą ochronę, jak i odpowiednią oprawę ekspozycyjną. Dzięki temu niewielkie dzieło Kantora mogło bezpiecznie zaistnieć przed publicznością, stając się także elementem opowieści o relacji artysty z Martą Stebnicką oraz sztuce powstającej w trudnych czasach i niełatwych warunkach.
Joanna Gorzałczany