Galeria-Pracownia Tadeusza Kantora
W 1980 r. Tadeusz Kantor otrzymał od miasta pracownię na ostatnim piętrze kamienicy przy ul. Siennej 7, w której mieszkał od 1987 r. Miejsce to nazywane przez artystę Biednym Pokoikiem Wyobraźni stało się przestrzenią intensywnej pracy twórczej. W tych latach Kantor coraz częściej wracał do swojej przeszłości i poruszał temat śmierci oraz przemijania, jak gdyby przeczuwając, że ma coraz mniej czasu. Tutaj powstały ostatnie cykle obrazów: „Dalej już nic”, „Cholernie spadam”, „Nie zagląda się bezkarnie przez okno” i „Mój dom” oraz trwały prace nad spektaklami: „Nigdy tu już nie powrócę” i „Dziś są moje urodziny”.
W „Regulaminie pracowni” napisanym pod koniec życia Kantor przekazał swoją wolę, aby przestrzeń stała się aneksem Cricoteki dostępnym dla zwiedzających. Uważał, że właśnie takie miejsce – intymne i codzienne, a nie muzeum – ukaże pełną prawdę o twórczości artysty. Wizyta w jego pokoju staje się niebywałą okazją poznania Tadeusza Kantora od zupełnie innej strony – prywatnej i po prostu ludzkiej. Przekraczając próg, zanurzamy się w kameralnym świecie artysty, odkrywając przedmioty, którymi lubił się otaczać i które tworzyły jego mikrokosmos.
Gdy wchodzi się do pracowni, oczom ukazuje się stół, przy którym pracował Kantor. Na blacie stoi maszyna do pisania marki Hermes model Baby S, na której napisał partytury spektakli oraz manifesty i teksty teoretyczne. Obok znajdują się przybory papiernicze, mosiężne świeczniki i radio, na którym Kantor słuchał argentyńskiego tanga. Na łóżku zaprojektowanym przez artystę wciąż leży pościel przykryta czarną, wełnianą narzutą, na półkach leżą drobiazgi i pamiątki przywożone z dalekich podróży z Teatrem Cricot 2, a w biedermeierowskiej szafie przez uchylone drzwi można dojrzeć jego marynarki i koszule oraz wypastowane na błysk czarne buty. Na wieszaku przy drzwiach wiszą czarny płaszcz i kaszkiet wraz z małą składaną parasolką, jak gdyby sam Kantor odwiesił je tam przed momentem. Malowniczy widok na dachy krakowskich kamienic, kościół Dominikanów i rysujący się w oddali Wawel był ważnym elementem tej przestrzeni. Wprowadzał nie tylko światło, tak potrzebne do pracy artystycznej, ale także roztaczał paryski klimat, a Paryż miał dla Kantora szczególne znaczenie jako kolebka sztuki awangardowej.
Wizyta w pracowni przy ul. Siennej to niezwykła podróż w czasie do miejsca, w którym kalendarz zatrzymał się na dacie 7 grudnia 1990 r. Tego dnia Tadeusz Kantor nie wiedząc o tym, że udając się do szpitala opuszcza swoją pracownię po raz ostatni, wypowiedział słowa: „Nie gaś światła, zaraz wrócimy”. Jego śmierć 8 grudnia przerwała próby generalne do ostatniego spektaklu „Dziś są moje urodziny”, którego akcja rozgrywała się właśnie w pracowni artysty.
Obok pokoju-pracowni znajduje się galeria zaprojektowana przez Kantora. Remont niezagospodarowanej części strychu rozpoczął się za jego życia, a ukończony został już po śmierci. Jest to przestrzeń, w której Cricoteka organizuje wystawy prac nie tylko Tadeusza Kantora, ale i innych artystów – zarówno z jego kręgu, jak i współczesnych.
Adres: ul. Sienna 7/5, domofon nr 8, 31-041 Kraków
Kontakt: 12 423 05 03 / 698 598 983
Godziny otwarcia: poniedziałek-środa, godz. 11:30-18:00
W galerii może trwać oprowadzanie – jeśli nikt nie otwiera, prosimy zadzwonić ponownie i chwilę poczekać.